środa, 11 września 2013

"Ela tańczy ze swoją panią wychowawczynią"

brzmiał sms, którym Tata Pierwszaka zilustrował swoje wrażenia z rozpoczęcia roku szkolnego w szkole na Dygasińskiego. Towarzyszące mu zdjęcie przedstawiało ubraną "na galowo", roześmianą od ucha do ucha mademoiselle J. w towarzystwie równie promiennie uśmiechniętej pani wychowawczyni. W tle inne tańczące grupy i liczna publika. Bardzo energetyczne zdjęcie, z którego wycinam tylko fragment z panną Elizą, bo nie pytałam o zgodę innych. La voila:


Od tego dnia pełen entuzjazm. Ela gna do szkoły jak na skrzydłach, po południu macha łapką przy głowie, po czym unosi kciuk w górę ("uczyć, uczyć, super, super"). My trzymamy kciuki, bo przecież wiadomo, jak panna Hyde utrudniała życie przedszkolakowi. Pannie Hyde usiłujemy mówić stanowcze nie, ale wiadomo jak jest...

4 komentarze:

  1. Świetnie:) Grunt to entuzjazm do nauki:):):)
    Pozdrawiam-mama Błażeja:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No wow po prostu:) Entuzjazmowi do nauki mówimy stanowcze TAK;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki! Dobra passa trwa :)

    OdpowiedzUsuń